Otworzyłam szkatułkę.W środku na czerwonej poduszeczce leżał liścik i amulet.Był jasnoniebieski,po prostu piękny.Schowałam to wszystko do kieszeni i wyszłam z domu.Will wziął na ręce Stefi,a ja i Carly szłyśmy obok niego.Bardzo się bałyśmy.Nie tylko dlatego,że było ciemno i strasznie,ale też dlatego,że naszej przyjaciółce nie zostało dużo życia.Pogrążona we własnych myślach,nawet nie zauważyłam,że Will w pewnym momencie zwolnił,a teraz już zupełnie stał i wpatrywał się w dal.
-A co jeżeli tu są wilki?-spytał nagle.
-Wilki?Naprawdę?Tylko o to się teraz martwisz?-popukałam się w czoło.
-Nie znasz bajki o czerwonym kapturku?
-Błagam,Will.Daj już spokój i idź dalej.
Szliśmy prawie godzinę,aż wreszcie pojawił się ośrodek.Pod głównym domkiem zobaczyliśmy wychowawczynię,kierowniczkę ośrodka i paru policjantów.Gdy tylko nas zobaczyli,od razu do nas podbiegli.Pani Lena znalazła się przy mnie pierwsza i od razu rzuciła mi się na szyję.
-O matko.Jak ja się o was martwiłam-szlochała.
Przez te parę dni zdążyłam dosyć dobrze ją poznać.Okazało się,że jest osobą wrażliwą i bardzo przyjazną.Od razu ją polubiłam.Była inna niż reszta nauczycieli.Wobec mnie zachowywała się jak druga mama.Moje rozmyślenia przerwał głos lekarza:
-Mają rany postrzałowe.Musimy zabrać je do szpitala-powiedział,po czym zawołał paru innych uzdrowicieli,którzy zanieśli Carly i Stefi do karetki.
-Co się stało?Macie coś wspólnego ze zniknięciem Sandry?-spytała nas wychowawczyni.
Wspólnie z Will'em opowiedzieliśmy jej co stało się w domku.Gdy doszło do mnie,że prawdopodobnie zabiłam Fibi- załamałam się.Rzuciłam na koc,który przyniosła właścicielka ośrodka i zaczęłam płakać.Will uklęknął obok mnie i przytulił do siebie,szeptając:
-Cicho Marika,wszystko będzie dobrze.Działałaś w obronie własnej,a także naszej.-zaczął gładzić mnie po włosach.
-Wiem,że to dla was trudne,ale musicie zaprowadzić nas do tego domku-oznajmił jakiś policjant.
Bez słowa wstaliśmy i zaczęliśmy iść w stronę krzaków.Po paru minutach staliśmy w miejscu,w którym już nigdy nie chciałabym się znaleźć.
-To ten domek-wskazałam palcem.
-Zostańcie tu-powiedział jeden z funkcjonariuszy,po czym wyjął pistolet i razem z grupką innych policjantów,zaczął skradać się w kierunku miejsca zbrodni.
-Powiedz,że to sen Will-szepnęłam,przytulając się do niego po raz drugi.
-Niestety,nie mogę tego powiedzieć-otarł moje łzy i przytulił z całej siły,chowając twarz w moich włosach.
-Chodźcie.Już jest bezpiecznie-jeden z policjantów zawołał nas.
Nie zważając na protesty Will'a weszłam za nim do domku.Zobaczyłam ciało Fibi z dużą ilością krwi.
-Niestety nie żyje-oznajmił jeden z funkcjonariuszy.
Zadali mi jeszcze parę pytań i powiedzieli,że mogę już iść.Pokręciłam się jeszcze po pomieszczeniu i gdy spojrzałam na podłogę zobaczyłam szkatułkę. Przypomniałam sobie o amulecie i liściku.Nie chciałam oddawać go policjantom,więc mocno ścisnęłam kieszeń i wyszłam na zewnątrz.Gdy stanęłam w progu,zobaczyłam grupkę policjantów prowadzących Justina do radiowozu.
-Ja nic nie zrobiłem-krzyczał i szarpał się.
Westchnęłam i podeszłam do Will'a.Po kilku minutach z domku wynieśli zwłoki Fibi i Sandry, włożyli je do karetki i odjechali.
-Dokąd je wiozą? - zapytałam nauczycielki, która była zszokowana całą tą sytuacją.
-Do kostnicy. - odpowiedziała bardzo przestraszona.
-Niech pani ich zabierze do ośrodka, pewnie są bardzo zmęczeni.- powiedział porucznik.
-Dobrze - przytaknęła nauczycielka.-Chodźcie-
Razem z Will'em posłusznie poszliśmy za wychowawczynią,a ja nie mogłam się doczekać,kiedy przeczytam liścik.
By Daria,Joanne i Ola
Cudny rozdział
OdpowiedzUsuńMacie talent
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa co będzie w liściku
OdpowiedzUsuńKiedy będzie nowy rozdział ? Piszecie ciekawie,ale strasznie dziwnie dodajecie rozdziały,np : raz na miesiąc.Możecie trochę częściej ?
OdpowiedzUsuńBardzo dziękujemy :) Nie wiemy jeszcze kiedy będzie nowy rozdział,ponieważ mamy dużo roboty w związku ze zbliżającym się końcem roku :/ Jeszcze trochę musicie poczekać,a rozdziały będą pojawiały się systematycznie.No to,do następnego rozdziału :P
UsuńJestem ciekawa co potem będzie,bo jak umarła Fibi to co dalej będzie ?
OdpowiedzUsuńSpokojnie,mamy jeszcze dużo pomysłów na te opowiadanie ;) Na pewno nie będziecie się nudzić :P
Usuń